pyWordpresXML-Importer #15 Powrót do przeszłości

No wkońcu!
Udało się zawrócić ze złej drogi, czyli powrócić na ścieżke programowania.
Czyli po polsku: odpaliłem dzisaj PyCharma ze swoim projektem.

… tylko czuję, ze po powrocie nie jestem… jakby to precyzyjnie określić…
… nie jestem…nie pamiętam jak dokładnie wszystko chciałem sobie poukładać
( Na szczęście pojawiły się nowe koncepty )

Ale najważniejszę chyba jest to, że chęci wróciły
… tylko, że powoli konkurs dobiega końca.

… chyba nic nie przeszkadza, abym kontynuował to poza konkursem ?

Krzesło dla informatyka / programisty

W ostatnim czasie (przy długim przesiadywaniu przy komputerze) zrodziła mi się
myśl, że krzesło na którym zazwyczaj siedze nie do końca jest wygodne.
…dałem za nie z 70 PLN w markecie …
no więc… luxusu i super wygody nie ma co oczekiwać 😛

Patrząc na moje inne sprzęty… wydawałoby się, że wszystko co zawsze kupywałem
( co do jednego ) ma bardzo dobry współczynnik jakości do ceny.

… no ale to krzesło!!! .. jak to się stało ? 🙂
( może to jakaś trauma z dzieciństawa ? 🙂 )
( lepiej nię będe się chwalić jak ono wygląda 😛 )

No ale do rzeczy … zrodziła się myśl więc trzeba było zacząć działać.

Google -> krzesło komputerowe
… i się zaczeło…
..przydałoby się znaleźć kogoś z doktoratem z tej dziedziny 🙂

Ale , że nie znam żadnego takiego “lekarza” zrodziła się kolejna myśl.
… poeksperymentuję na sobie

Na efekty nie trzeba było długo czekać, w tą środe kurier zjawił sie z paczuszką.

Potem szybki montaż:

I… narodził się nowy “klękosiad”

… i właśnie z niego do was piszę ( w sensie eksperymentuję ).
Siedzi się narazie całkiem dobrze, ale żeby wydać werdykt…
to musimy jeszczę trochę poczekać
( zobaczymy wkrótce czy się sprawdzi czy będe szukać czegoś innego 😛 )

Jeśli coś dalej będzie się działo w tym temacie, to wam tu napisze 😉

… no chyba, że ktoś ma/zna coś fajnego i może polecić ?

pyWordpresXML-Importer #14 Prawdziwe zero

Minął kolejny tydzień (drugi z zrzędu) …
a ja nawet nie zajrzałem do mojego projektu.

Nie do końca rozumiem co się dzieję … po prostu jak sobie pomyśle, że mam
do niego wracać to mnie odpycha i ogarnia mnie niecheć.
( Może ktoś wie z czego to wynika ? )

Zastanawiam się … czy może wogole straciłem chęci do programowania … i tak sobie
myśle, że jednak nie, że z chęcią bym zaczął coś nowego …
ale przecież mam misje (DSP) do skończenia …

I widzę w tym jakiś dziwny paradox ( jakieś takie zakleszczenie )
– aktualny projekt … nie… lepiej coś nowego
– nowy projekt … nieee… bo trzeba skonczyć stary

Od taka prożnia, może ktoś poradzi, jak temu zaradzić ?

Router do domu

Ostatnio rozglądalem się za zapasowym routerem do domu, który mogłby
w razie awarii zastąpić mojego kilkuletniego Mini ITX-a z linuxem na pokładzie.
Buszując w sieci znalazłem taką ilość sprzętu sieciowego , że pojawił się
nowy problem -> co wybrać !!!
( Kiedyś nie było prawie z czego wybierać a dzisaj dokładnie na odwrót )

Więc zdecydowałem się siegnąć po marke, która jest długi czas na rynku
ma dobrą reputację i tak naprawdę nie miałem jej nigdy w rękach.
Wybór padł na MikroTik RouterBOARD RB750Gr3 hEX
( małe, wydajne i w cenie ok ~250 PLN )

Pierwsze kontakt, bardzo miło mnie zaskoczył.
Sprzęt za te pieniądze potrafi tak wiele, że szczena opada
To małe ustrojstwo potrafi
– zamienić dowlone porty w swticha
– obsługuje VLAN-y (802.1q)
– VRRP
– Bonding
– dynamiczne protokoły routingu (BGP/OSPF)
– tunele IPSEC/GRE/OpenVPN
– w pełni zarządzalny NAT + firewall
– itd… itd..

Jestem pełen podziwu, że coś tak małego potrafi tak wiele
( a wymieniłem tylko część funkcjonalności )

I narazie jedyny problem, na jaki trafiłem to, że OpenVPN nie wspiera
protokołu UDP, ale chyba zwykłym zjadaczą chleba nie będzie to przeszkadzać (?)

Wniosek:
Jeśli szukamy nowego routera do domu i bardz byśmy chcieli mieć pełną kontrole
nad swoim dostępem do internetu, to warto dołożyć te 100-150 PLN i zakupić
do domu takie małe cudeńko.

P.S
A tak naprawdę zobaczym za 5 lat, czy sprzęt był wart swoje ceny 😛

Linux na deskopa

Co jakiś czas wgrywam sobie na mojego starego laptopa, różne
linuxowe dystrybucje, aby być w miare zorientowanym co się dzieje w tym segmencie 😛
( jakoś tak od młodych lat mam zamiłowanie do białych literek na szarym tle )

Rożne, różniste takie jak… debian, koppix, ubuntu, mint, kali itd…
No i nie było do tej pory w tym nic nazdwyczajnego, aż …
napotkalem na coś trochę innego, czyli -> Manjaro

Wchodząc stron projektu rzuca się od razu mocne hasło:
Professional and user-friendly Linux at its best.
…i rzeczywiście tak jest, jestem zachwycony.
Ktoś naprawdę sie postarał, żeby po uruchomieniu/instalacji wszystko
było optymalnie skonfigurowane i dopieszczone.

Mój biedny stary Lenovo SL500 działający w oparciu o Core 2 Duo
zazwyczaj cieżko sobie radzi z wszystkimi systemami operacyjnymi.
A tu sic….
Dzwięk -> jest, akceleracja -> jest, działajacy bluetooth -> jest
przegadarka z obsługa flasza -> jest
Właczam youtuba, full screen i działa od razu -> SZKOK

Chyba wszystko tu jest i wszystko działa
( Prościej by było zrobic liste braków 😛 )
I nawet gadżety można sobie “podpinać” do ekranu jak Win7

Normalnie w głowie się nie mieści, że ktoś włożył tyle pracy i serca.
I co najfajniejsze, Manjaro jest w wersji LIVE, wiec jakby ktoś
miał ochote po testować to stąd można go sciągnać

Z mojej strony serdecznie polecam 🙂